COVID-19 to kolejne wezwanie ludzkości do naprawy lub zginięcia

Jest już jasne, że jeśli zagrozimy naturze, natura odpowie, a w tej bitwie z pewnością przegramy. Musimy zmienić nasze sposoby.

covid-19, koronawirus, blokada Indii, wpływ blokady delhi na rzekę Yamuna, czysta rzeka ganga, kapil sibal, zanieczyszczenie powietrza w Indiach blokadą, wpływ koronawirusa, kapil sibal indian expressYamuna w ciągu kilku dni oczyściła się, a toksyczne piany zniknęły. (Ekspresowe zdjęcie: Abhinav Saha)

Działania homo-sapiens są często toksyczne. Ingerują w projekt natury, aby podtrzymać życie. Jesteśmy drapieżnikami niszczącymi prawdziwy cykl życiowy natury, którego homo-sapiens są bardzo małą częścią. Przestrogą są dla nas wirusy, z którymi musieliśmy walczyć: MERS-COV, SARS COV 2 w przeszłości. Musimy naprawić nasze drogi albo zginąć. To jest przesłanie.

COVID-19 odebrał już ponad 50 000 istnień ludzkich na całym świecie. Ta liczba wzrośnie. Podczas gdy czekamy na szczepionkę, której dostępność jest podobno 12-18 miesięcy później, będziemy musieli podjąć środki zapobiegawcze, aby jak najbardziej ograniczyć liczbę ofiar śmiertelnych.

Wirus miał swoje niezamierzone konsekwencje. W obliczu zahamowania działalności człowieka cisza naszych miast ośmieliła zwierzęta do odejścia od ich ciasnych siedlisk. W ciągu ostatnich 10-12 dni jelenie, sambary, neelgai, lamparty rozkoszują się naszym uwięzieniem. Szybka urbanizacja ograniczyła przestrzeń dla zwierząt. Jesteśmy świadkami przechadzki po ulicach Walii kóz kaszmirskich. Ptaki ćwierkające beztrosko, rzadkie zjawisko, dopingują nas każdego ranka. Można zobaczyć różne odmiany gromadzące się na niebie. Wełniane chmury unoszące się na błękitnym niebie Delhi to pożądana rzadkość.

Ambitne plany kolejnych rządów nie mogły oczyścić Gangi. Aby wykonać tę pracę, wpompowano około 5 000 rupii bez żadnych znaczących rezultatów. W trakcie blokady Ganga leczy się. Trzy cztery tysiące wielbicieli, którzy codziennie zanurzają się w świętej rzece, zatrzymały się. Codziennie na ghatach jest mniej ludzi. Jakość wody jest wystarczająco dobra, aby można ją było spożywać, ale nie zawiera bakterii. W rzeczywistości woda w rzece nadaje się do kąpieli, a poziom rozpuszczonego tlenu powyżej wynosi 8,1 mg na litr. Pomogło zamknięcie zakładów przemysłowych wzdłuż rzeki, w tym 400 jednostek garbarskich. Oczywiste jest, że rzeka może się zregenerować. Jeśli będziemy działać szybko, możemy zobaczyć przepływ Gangesu w jego nieskazitelnej chwale.

Wody Yamuny zbyt lśnią. Kilkuletnie planowanie, olbrzymia alokacja środków nie przyniosły rezultatów, na jakie liczyliśmy. Ale w ciągu kilku dni toksyczne piany zniknęły. Likwidacja branż zrobiła różnicę. Błękitne połacie Yamuny zachęcają do zobaczenia. Rzeka Hindon wykazuje podobne oznaki odrodzenia. Pragnienie ludzkich istot, aby wnieść więcej komfortu do swojego życia, przyniosło dyskomfort wszystkim innym gatunkom. Natura, chroniąc się, chroni nas. Nasze bezsensowne niszczenie szczodrości natury utorowało drogę do naszego własnego zniszczenia.

Badania wykazały, że źródłem nowych pojawiających się chorób jest przenoszenie międzygatunkowe. Koronawirusy ludzkie są związane z chorobami układu oddechowego i pokarmowego. Wirusy pochodzenia zwierzęcego powodują również u swoich gospodarzy poważne choroby układu oddechowego, odzwierzęce i wirusologiczne. Większość zwierząt przenoszących wirusy – nietoperze, świnie, bydło czy drób – jest izolowana od ludzi. W wyniku przenoszenia międzygatunkowego powstają nowe patogeny człowieka. Badania wykazały, że międzygatunkowe przenoszenie wirusów zwierzęcych na człowieka stanowi trwałe zagrożenie dla życia ludzkiego. Spośród 12 gatunków nietoperzy zbadanych przez ekspertów ustalono, że koronawirus zidentyfikowany u nietoperzy był odpowiedzialny za pojawiające się choroby u ludzi. Potrzebujemy więcej badań tych wirusów na zwierzętach, aby chronić gatunek ludzki przed przyszłymi atakami. Analiza publicznych danych sekwencji genomu z SARS COV-2 i wirusów pokrewnych wyraźnie sugeruje, że wirusy te, poprzez proces naturalnej selekcji od gospodarzy innych niż człowiek, przeskakują na ludzi po tym, jak ci ostatni zostaną bezpośrednio narażeni na wirusa. Dopóki zjadamy zwierzęta, które są nosicielami takich wirusów, zagrożenie dla rasy ludzkiej jest realne. Wuhan, epicentrum tego wirusa, może być związane z jego przenoszeniem ze źródeł innych niż ludzkie na źródła ludzkie w Chinach.

Rasa ludzka jest zagrożona. Czekają nas podobne, być może bardziej niszczycielskie zagrożenia. Nasze przetrwanie zależy również od tego, jak sprostamy wyzwaniom globalnego ocieplenia. Ludzie na całym świecie stali się cynicznie nastawieni do zamiarów rządów, by sprostać tym wyzwaniom. COP-25 w Chile również nie przyniósł żadnych rezultatów. Świat rozwinięty nie przestrzega swoich zobowiązań, a gospodarki wschodzące zanieczyszczają środowisko, jak nigdy dotąd. Lodowce Himalajów, lód w Arktyce i pokrywa lodowa Antarktyki topnieją w niespotykanym tempie. Jeśli nie zostanie to natychmiast zatrzymane, globalne ocieplenie będzie nieodwracalne.

Żyjemy w komforcie, ponieważ stawiamy siebie przed naturą. Dostępność czystej wody pitnej i wynikające z niej konflikty będą kolejnymi frontami walki. Globalne ocieplenie wpłynie na rolnictwo, co z kolei zagrozi bezpieczeństwu żywnościowemu. Nasze obszary przybrzeżne zostaną zalane. Państwa wyspiarskie prawdopodobnie znikną. Będzie to poważnym wyzwaniem dla gospodarek na całym świecie. Biorąc pod uwagę fatalny stan infrastruktury medycznej na całym świecie, trudno będzie walczyć z atakiem nowych wirusów.

Jest już jasne, że jeśli zagrozimy naturze, natura odpowie, a w tej bitwie z pewnością przegramy. Musimy zmienić nasze sposoby. Elity na całym świecie, dla własnego i naszego samolubnego komfortu, wykorzystują naturę. Konsumpcjonizm jest teraz autodestrukcyjnym wirusem. My, prawdziwi drapieżcy, jesteśmy zagrożeniem dla zwyczajów natury. Koronawirus to kolejne ostrzeżenie dla nas, aby naprawić nasze sposoby. Jeśli nie, droga do naszego wyginięcia jest nieunikniona.

Pisarz, starszy przywódca Kongresu, jest byłym ministrem Unii